Kot – bardzo słodki niszczyciel

2
865

Kiedy kupujemy dziecku kotka, nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele zmieni w naszym życiu a przede wszystkim w naszym mieszkaniu.
Przeszliśmy szczęśliwie testy alergiczne, jedziemy po kotka i co dalej?
Dowiedzmy się, jakie mamy rośliny w domu. Niektóre z naszych roślin doniczkowych, mogą być trujące dla kota. Kot to smakosz, wszystkiego spróbuje. Ważne, aby nie skończyło się to dla niego tragicznie.
Najlepiej będzie dla nas, jeśli kot będzie już nauczony korzystania z kuwety. Zazwyczaj kotki powyżej miesiąca, posiadają już taką umiejętność.

Po pierwsze trzeba przygotować kuwetę i bezpośrednio pod dotarciu do domu, należy kotka przenieść z transportera do kuwety wypełnionej piaskiem. Pamiętajmy, żeby z rozmysłem wyznaczyć miejsce na kuwetę. Koty strasznie nie znoszą, gdy im się przesuwa ich mebelki. Zazwyczaj kot od razu zaznacza swoje toaletowe miejsce. Od tego dnia, kotek zakoduje sobie, gdzie jest jego toaleta. Jeśli jest to łazienka, pamiętajmy, aby pozbyć się odruchu zamykania drzwi.
Teraz zapoznajmy kotka z jego legowiskiem. No cóż, nie liczmy na to, że będzie tam spał. Raczej będzie tam uciekał, gdy coś przeskrobie.
Następnie pokażmy mu drapak. Rodzajów drapaków jest mnóstwo, w zasadzie tyle, ile jest kocich gustów. Także liczmy się z tym, że wybrany przez nas model, zaproponowany przez panią ekspedientkę w sklepie, będzie ostatnim, jaki zakupimy. Może i ten kupiony przez nas wygląda świetnie, ma domek, dodatkowe wiszące zabawki, poza tym kosztował sporo pieniędzy, więc musi być dobry. Niestety może się wkrótce okazać, że nawet kocimiętka nie pomoże a kotek wybierze skórzane obicia.

Oczywiście musi być karma. I tu, jak u ludzi, ile kotów, tyle smaków. Pamiętajmy, że małe kotki dostają inne karmy, niż dorosłe koty. Pamiętajmy też, że jeśli wykastrujemy kota, a zaraz wykażemy, że jest to niemal konieczne, zwierzak musi przejść na odpowiednią dietę. Ale i tu producenci czekają na nas z bogatą ofertą.
Minął tydzień. Kotek jest śliczny, wesoło się bawi. Nie brudzi nigdzie, no chyba, że zapomnimy zostawić otwartą łazienkę. Ale kot to mądre zwierzę i nauczył się już w takich przypadkach głośno miauczeć. Pierwsza oznaka bytności kota, to częstsze odkurzanie. Jego sierść jest wszechobecna. Nie dość, że linieje ze względu na porę roku, to jako maluch zmienia futerko.

Mija miesiąc i zauważamy pierwsze ślady bytności kota w domu. Na pewno niezbyt nam się podobają. Małym kotkom rosną pazurki i z czasem wypadają ząbki. Kotek, kiedy wstaje z drzemki, zawsze musi się wyciągnąć. Tylko dlaczego przy tym wbija pazury w krzesło ze skórzanym obiciem albo w grube zasłony? Kiedy pazurki robią się zbyt długie, to albo będziemy biegać do weterynarza, aby je obciął, albo nauczymy się tego sami. Zadanie jest proste, gdy kotek jest mały, ale gdy kot kończy rok, taka operacja musi być wykonana przez dwie osoby. Jedna zawija kota na przykład w ręcznik i trzyma mocno kota a druga operuje obcinarką. W innym przypadku narażamy się na podrapanie do krwi, bo i w tym nic dziwnego, koty takiej operacji nie lubią.
Obcięte pazurki może nie są zbyt długie, ale za to ostre. Wściekły kot, uwolniony z ręcznika, pierwsze co robi, to biegnie odreagować. Czasami jest to drapak, a czasami znowu krzesło.
Potem przychodzi pora na wypadanie zębów. Jak u dzieci, gdy ząbek się wyrzyna, dziąsło albo swędzi, albo boli. Kot musi mieć, co gryźć. Jeśli nie znajdziemy czegoś, co przyniesie mu i ulgę i satysfakcję, zajmie się oparciem od krzesła, czy nogami od stołu.

W Internecie lub w sklepie zoologicznym otrzymamy informację, że koty nie lubią cytrusowych zapachów i można kupić aerozol z takim pachnącym płynem i spryskać miejsca, gdzie kot nie ma wchodzić. Można nawet przeczytać o sposobie rozkładania skórek od mandarynek w newralgicznych miejscach. Po pierwsze, taki zapach szybko się ulatnia, po drugie, kot to zwinne zwierzę, które przeskoczy taką skórkę lub zepchnie a po trzecie, tak jak ludzie, w końcu przyzwyczai się do zapachu.
Z czasem kotek próbuje rządzić rodziną. Co gorzej, zaczyna zaznaczać terytorium jak w naturze. Głośno miauczy, gdy chce smakołyk lub dodatkową porcję jedzenia. Rozstawia domowników po kątach. Wprowadza hierarchię. Po prostu górę biorą jego instynkty i natura. Kot czyha gdzieś za rogiem, a kiedy przechodzimy do innego pomieszczenia, nagle wyskakuje i gryzie nas w kostki. Zdecydowanie zalecana jest kastracja. Nie jest to kastracja chemiczna i nie wykonuje się jej zasadniczo pod ogólnym znieczuleniem, więc widok jest i straszny i żałosny. Z tego powodu nie powinny być przy tym dzieci ani osoby mocno związane ze zwierzęciem. Po kilku dobrych godzinach zwierze dochodzi do siebie. A po pewnym czasie jego psychika uspokaja się i z kota rozrabiaki, zamienia się w kanapowca, choć nie rezygnuje z dalszych szkód w naszym domostwie. Musi odreagować a może nawet nieco się zemścić.

Tym razem obje nam liście pięknej palmy…
Koty są samotnikami i nic tego nie zmieni. Pewnego dnia nasz słodki Kocurek, może już nie mieć ochoty na pieszczoty i wtedy mieszka z nami, ale obok nas.
Obecność kotka daje dużo, ale im większy kot, tym większe problemy. Zupełnie tak samo, jak z dziećmi… Przygotujmy się więc, na możliwość wystąpienia szkód i to takich, które nie obejmował budżet domowy.

2 KOMENTARZE

  1. Nie no padłam. Ale bzdurki 😉
    To co jest tu napisane nie pokrywa się z tym co przeżyłam z moim kotem.
    Nie nazwałabym słodkim niszczycielem, psy robią większe szkody niż koty.
    Zależy od nas samych jak wychowamy takiego zwierzaka, który posiada indywidualny charakter.
    Zwierząt trzeba się uczyć i pielęgnować, poznać ich naturę.
    PS. Koty kastruje się najwcześniej po 6 miesiącu życia. Nauka z kuwetą i drapanie – jeśli mamy domowego kotka i tak ma zostać to usuwa się pazury 😉
    I im kot większy tym mniejsze problemy bo staje się z wiekiem łagodniejszy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here