Mater Dolorosa, czyli co warto zobaczyć na Bytomskich Powązkach

0
533

Bytomski cmentarz Mater Dolorosa jest nekropolią wyjątkową, zarówno dla pasjonatów historii Śląska, jak i miłośników sztuki. Wiele znajdujących się tu nagrobków to prawdziwe arcydzieła, które od lat zdobią miejsca spoczynku najzacniejszych mieszkańców miasta.

Sama nekropolia ma długą historię, w której nie brak wzlotów i upadków. Decyzję o jego utworzeniu podjęto w latach 60-tych XIX wieku. Powód był prosty. Cmentarze, które do tej pory znajdowały się na terenie miasta powoli się przepełniały. Innym problemem była ich lokalizacja. Znajdowały się one przy świątyniach w samym centrum miasta. Rozrastające się miasto wymagało zaś nowych terenów pod budowę obiektów mieszkalnych oraz miejsca na rozbudowę dotychczasowych kościołów. Stare cmentarze, często sięgające swymi dziejami czasów średniowiecza zaczęły w ścisłym centrum miasta najzwyczajniej przeszkadzać. Wiek XIX wzbudził jednocześnie zainteresowanie sprawami takimi jak higiena, stąd też pojawiła się konieczność rezygnacji z pochówków w samym mieście również ze względów sanitarnych. Zaczęto szukać odpowiedniego miejsca na lokalizację nowych nekropoli.

Wybór padł na dawne Przedmieście Piekarskie, które znajdowało się już poza obrębem murów miejskich. Tu, przy ulicy Piekarskiej (łączącej dawniej Bytom i Piekary), założono dwa cmentarze o nazwie Mater Dolorosa. Pierwszy, Mater Dolorosa I, oddano do użytku w 1868 roku, drugi (Mater Doloros) II – w 1886 roku.

Szczególnie interesująca jest starsza z tych nekropolii. Jego główna osią jest aleja cmentarna, przy której zaplanowano miejsce na budowę kaplicy. Idąc tą aleją do samego końca, dociera się do muru cmentarnego, pod którym przewidziano miejsce na budowę najbardziej okazałych grobowców rodzinnych.

W sumie na cmentarzu tym wydzielono aż osiem kwater, przy czym każda miała swoje przeznaczenie. Znalazło się więc miejsce dla najbiedniejszych, którzy mieli tu zagwarantowane pochówki bezpłatne. Znalazło się osobne miejsce na groby dla dzieci oraz dla dzieci martwo narodzonych. Najwięcej miejsca przeznaczono jednak na kwatery z grobami płatnymi. Zadbano o stworzenie odpowiedniej atmosfery na cmentarzu, zaś w tym celu przy cmentarnych alejkach zasadzono drzewa oraz krzewy.

Jednym z najciekawszych, a zarazem największym obiektem na tej nekropolii jest neogotycka kaplica cmentarna. Powstała ona według Huberta Herra – miejscowego architekta, którego talent doceniono nawet w odległym Wiedniu. Pracami kierował zaś inny wybitny architekt związany z Bytomiem – Paul Jackish. Budowa kaplicy była możliwa dzięki fundacji Julianny Garus – wdowy po jednym z zamożniejszych gospodarzy Rozbarku (obecnie dzielnica Bytomia, zaś w XIX wieku przylegająca do miasta wieś). Fundatorka została pochowana w krypcie, zaś okazały grobowiec rodziny Garus można zobaczyć w najbardziej reprezentacyjnej części cmentarza. W kaplicy tej znajduje się również epitafium poświęcone pamięci księdza Norberta Bończyka, zwanego też „Śląskim Homerem”.

Wzniesiony w latach 80-tych XIX wieku kościółek cmentarny przechodził najtrudniejsze chwile po II wojnie światowej. Ta nekropolia bytomskiego duchowieństwa cierpiała m. in. z powodu szkód górniczych oraz nieudolnych zabiegów konserwatorskich. Na szczęście w ostatnich latach udało się przeprowadzić staranne prace konserwatorskie.
Przy kaplicy warto zwrócić uwagę na groby rodziny Urbańczyków (z wyróżniającą się rzeźbą anioła) oraz grób księdza Józefa Szafranka. To bardzo ciekawa postać. Szafranek należał nie tylko do najbardziej znanych przedstawicieli śląskiego duchowieństwa, ale również do czołowych działaczy politycznych i społecznych. Często nazywano go „czerwonym faroszem”. Jemu właśnie Bytom zawdzięcza powstanie koła czytelniczego – zresztą pierwszego w Europie. W Bytomiu ksiądz Szafranek zasłużył się jako proboszcz w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Zginął w tragicznych okolicznościach, a mianowicie w wypadku, do którego doszło w czasie jego podróży do jednego z chorych parafian. O tym, jak znaną i cenioną postacią był ksiądz Szafranek, najlepiej świadczyć może ogromna liczba wiernych, którzy przybyli na jego pogrzeb. Jak podają źródła historyczne, w ostatniej drodze towarzyszyło mu ponad 30 tysięcy osób, w tym również ludzie przybyli spoza Bytomia.

Trwają również starania o zachowanie w jak najlepszym stanie zabytkowych grobowców znajdujących się na terenie nekropolii. Są to często groby o wyjątkowej wartości artystycznej.
Jednym z ciekawszych jest mauzoleum Ignatza Hakuby. Był to jeden z wybitniejszych mieszkańców Bytomia. Wsławił się m. in. tym, że w bytomskim parku założył zoo, znany był również z działalności charytatywnej. Wspierał działalność bibliotek, pomagał również biedniejszej młodzieży w zdobyciu wykształcenia.
Innym ciekawym obiektem na cmentarzu Mater Dolorosa I jest Mauzoleum Goetzlerów z 1900 roku. Jest to ciekawa budowla, utrzymana w stylu portyku greckiego. Wyróżnia się ciekawą rzeźbą na konsoli oraz kutą kratą służącą jako wejście.

Warto zwrócić również uwagę na grobowce rodziny Garusów oraz Schastoków.
Grobowiec Garusów został ufundowany w 1880 roku przez wspomniana już Juliannę. Powtarza się tu również nazwisko projektanta, którym (podobnie jak w przypadku kaplicy cmentarnej) był Hugo Heer. To neogotycki grobowiec, z neogotyckim ołtarzem wewnątrz, wyróżniający się ponadto strzelistym szczytem.

Ten ostatni, czyli grobowiec Schastoków, powstał pod koniec XIX wieku w stylu neogotyckim. Sama fasada budowli podzielona jest na trzy części, przy czym wyróżnia się ta środkowa w formie ostrołukowego portalu. Wnętrze tego ciekawego grobowca zdobi natomiast ołtarz w stylu neobarokowym.

Obok okazałych grobowców na cmentarzu tym można natknąć się na groby wybitnych mieszkańców miasta, którzy spoczęli w nieco skromniejszych mogiłach. Spoczywa tu ksiądz Szafranek oraz inni przedstawiciele bytomskiego duchowieństwa. Spoczywa tu również Józef Gallus – pisarz, dziennikarz i działacz kulturalny, Józef Kwietniewski (dziennikarz, harcerz oraz działacz społeczny) oraz Piotr Miętkiewicz (nauczyciel i pierwszy powojenny prezydent Bytomia). Tu również znalazł swe miejsce pochówku Antoni Józefczak (patriota i społecznik) oraz Ludwika Radziejewska – działaczka oświatowa i narodowa.

W latach 70-tych komuniści chcieli ów cmentarz zlikwidować, jednak obrońcy nekropolii przekonali ich do rezygnacji z tego. Powołali się na sporą liczbę grobów działaczy komunistycznych znajdujących się na terenie nekropolii.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here