Niebo/piekło, Bóg/diabeł i ich znaczenie w życiu człowieka

Niebo/piekło, Bóg/diabeł i ich znaczenie w życiu człowieka

Największym osiągnięciem diabła jest kwestionowanie przez ludzi jego istnienia. We współczesnej kulturze łatwo wpaść w pułapkę uznania czystego zła, jakim jest szatan za sarkastycznego, dowcipnego i uroczo złośliwego chochlika, a piekło za saunę lub miasteczko, w którym panuje po prostu ostrzejsza polityka totalitarna. W dzisiejszych czasach mówienie o piekle i diabłach jako o realnych, pełnych nienawiści i pogardy dla ludzi zagrożeniach skutkuje wyśmianiem, lekceważeniem, a nawet wykluczeniem społecznym, czy uznaniem takiej osoby za nieszkodliwego wariata. Trzeba pamiętać jednak, że największą karą, najstraszniejszym losem dla duszy ludzkiej jest właśnie wynoszenie diabła lub niektórych stanów, czy rzeczy doczesnych związanych z nim ponad Boga i Matkę Najświętszą. Piekło jest wieczną udręką, z której nie ma ucieczki. Wiecznymi katuszami, bez opcji wybawienia, przy nieobecności Boga, Chrystusa, Ducha Świętego, Maryi. Wszechobecny jest tam jednak szatan, co nie jest tylko obecnością i słuchaniem nienawistnego chichotu, ale dodatkowym, niczym nie tłumionym bólem całego ludzkiego jestestwa. Jest alternatywa mąk w czyśćcu, które choć straszne, mają jednak swój koniec.

Następnym obszarem jest niebo, raj, eden. Nieważne, czy uznaje się je za miejsce, stan egzystencji czy coś podobnego. Ostatnimi czasy niebo kreuje się na nudne miejsce z wieloma, wieloma zakazami i regułami do przestrzegania w życiu po życiu. Ironią takiego postrzegania jest podobieństwo wizji nieba i piekła, tylko w raju diabelskie widły w tyłku zastępuje się dobrymi duszkami obserwującymi każdy ruch dusz tam zgromadzonych. Jest to oczywista bzdura. W ostateczności pojęcia nieba i piekła zostały ze sobą pomieszane. Elementy jednego i drugiego stopione w jedno, tworząc iluzję bezpieczeństwa i obojętność względem tematu. Są jednak metody ochrony przed szatanem. Wszechobecną bronią jest to, co w nas dobre: empatia, miłość, czyli sam Chrystus, współczucie, sumienie itd. Inną bronią jest różaniec święty. Diabły nie mogą znieść, że Bóg wyniósł na piedestał zwykłego człowieka, dobrą i pełną miłości Maryję, dlatego szczera modlitwa i oddanie się Matce Bożej jest dla szatana torturą i największą zniewagą. Czyni to modlitwę różańcową potężną bronią przeciw złemu, a środkiem ulgi oraz radości dla ludzi. Podobnie rzecz się ma do koronki do Miłosierdzia Bożego. Diabeł brzydzi się zjednoczeniem Boga z ludźmi przez ucieleśnienie Syna Bożego. Fakt urodzenia Boga w postaci ludzkiej na Ziemi, która dla lewiatanów jest po prostu brudem i gnojem jest obrzydliwe, tym bardziej że świadczy o pragnieniu bliskości Boga i człowieka. Krew i woda wypływająca z ran na Sercu Chrystusowym jest symbolem przebaczenia oraz miłości Boga do ludzi. Można powiedzieć, że niektórzy stwierdzą, że to zbyt górnolotne dla codziennego życia, że proste lub trudne czynności i sprawy są odcięte od Boga, diabła.

Nawet kiedy uznaje się obecność tych istot, trzeba być ostrożnym, aby znów nie pomylić pojęć o nich. Bóg jest samą miłością i współczuciem, wie co dla nas dobre i złe, widzi wszystko. Diabeł też, ale tu kończą się podobieństwa, a zaczyna się czasem pomyłka. To diabeł czeka na każdy fałszywy ruch człowieka, nie Bóg. On na swój sposób widzi, co rani duszę prowadząc do nieszczęść. Wie co jest dla duszy dobre, nawet jeśli człowiek tego nie wie i bardzo chce nam przebaczyć, przyjąć do siebie, ochronić. Diabeł natomiast zrobi wszystko, aby okaleczyć ludzką duszę, czy ciało. Jest królem kłamstw, miesza im pojęcia dobrego postępowania ze złym. Dla tych, którzy nie są skłonni poświęcać czasu na dłuższą modlitwę: szkoda, ale są mniej lub więcej skuteczne, krótsze modlitwy. Znak krzyża jest najkrótszą modlitwą i manifestacją wiary oraz miłości do Boga. Szczerze wykonany z pobożnymi słowami „w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego” pozwala na przypomnienie sobie o Bogu w środku rutynowych spraw w ciągu dnia. Podobnie jest z innymi krótkimi, ale szczerymi modlitwami. Należy również docenić modlitwę spontaniczną, własnymi słowami, czy to z pytaniem, podziękowaniem, czy po prostu pozdrowieniem. Naprawdę czasem niewiele potrzeba.

Pobierz jako PDF
 

NO COMMENTS

Leave a Reply