Pierwsze kawiarnie i cukiernie

Pierwsze kawiarnie i cukiernie

Zanim kawiarnie rozpowszechniły się w dawnej Polsce, doszło do pewnego symbolicznego wydarzenia. Towarzyszący królowi Janowi Sobieskiemu w jego wyprawie wiedeńskiej cukiernik Jerzy Franciszek Kulczycki, oprócz przygotowywania różnej maści frykasów, oddawał królowi dużo poważniejsze usługi. Znając język turecki, którego nauczył się w niewoli, kilkakrotnie przedzierał się w przebraniu przez obóz turecki z listami od króla do dowództwa austriackiego. Jan III Sobieski wynagrodził wiernemu słudze jego poświecenie, obdarowując zdobytym na Turkach zapasem kawy. Jak się okazało, Jerzy F. Kulczycki, więziony za młodu w tureckim więzienie, nauczył się nie tylko tamtejszego języka, ale prawdopodobnie popróbował też parzonej tam kawy. Kiedy więc władze Wiednia nadały mu przywilej założenia pierwszej kawiarni, skorzystał rychło z okazji. Kawiarnia Kulczyckiego otwarta została w Wiedniu w 1683 roku. Nosiła nazwę „Pod Niebieską Butelką”. Kawiarnia ta słynęła podobno z bardzo dobrej kawy i smakowitych ciast oraz przemiłej atmosfery. Mimo szybko rosnącej konkurencji, lokal cieszył się niesłabnącą sympatią, której echa dotrwały do dnia dzisiejszego.

Pierwsza na ziemiach polskich kawiarnia powstała w Warszawie, prawdopodobnie w 1723 roku. Pod koniec wieku było już ich około dwudziestu. Z biegiem lat szybko rosła ich liczba i renoma. Niektóre ze słynnych nazwisk właścicieli przetrwały w tradycji do dnia dzisiejszego. W ówczesnych kawiarniach nie prowadzono sprzedaży na wynos. Serwowano w nich zimne i gorące napoje, galaretki, kremy, lody, ciasteczka, czasami alkohol. Ciasta i torty dla gości kupowano w zaprzyjaźnionych cukierniach. Z kolei cukiernie częstowały wyrobami własnej produkcji i sprzedawały je na również wynos. Stopniowo w lokalach tego typu zaczęły pojawiać się dodatkowe atrakcje: małe kawiarniane ogródki, orkiestra przygrywająca gościom do deseru, pokazy żonglerki, akrobacji lub sztuczek magicznych i inne. W początkach swego istnienia kawiarnie były urządzone niemal prymitywnie. Z biegiem czasu ciężkie ławy i stoły zastąpiono lżejszymi, i mniejszymi. W oknach pojawiły się firanki, a w drzwiach aksamitne portiery. Jako oświetlenie służyły najpierw lampki oliwne, później świece, lampy naftowe i wreszcie oświetlenie gazowe, i elektryczne.

Przez dłuższy czas bywalcami cukierni i kawiarni byli wyłącznie mężczyźni, ponieważ kobietom zabraniano przebywania w publicznych lokalach. Kiedy w ostatnich dziesięcioleciach XIX wieku, kobiety wywalczyły sobie miejsca w lokalach, zmienił się wyraźnie ich standard. We wnętrzach pojawiły się lustra, na stolikach serwetki i wazoniki z kwiatami. Pod wpływem żądań delikatnej płci, wyposażono wnętrza w wygodne fotele i foteliki. Również obsługa zmuszona była dostosować się do grymasów bywalczyń lokali. Zaczęły w nich pracować kelnerki, ubrane w jednakowe stroje. Lokale nabrały świeżości. Stały się z biegiem czasu ulubionym miejscem Polaków.

Na podst.: W. Herbaczewski, W dawnych cukierniach i kawiarniach warszawskich. Warszawa 1983.

Pobierz jako PDF
 

SIMILAR ARTICLES

NO COMMENTS

Leave a Reply