Teraz czy później? Czyli odkładanie „na jutro”

0
455

 

“Dziś nie chce mi się jechać do tego urzędu, po długim weekendzie pewnie będą kolejki. Jutro usiądę do tego projektu, mam jeszcze czas. Teraz poczytam sobie książkę. Później pójdę wysłać to pismo, teraz są pilniejsze sprawy…nie teraz…” Brzmi znajomo? Jeśli nie to świetnie, jednak na pewno wiele osób doskonale wie o czym mowa. Zjawisko to nazwano w psychologii prokrastynacją, a bardziej zrozumiale – odkładanie na później. Każdy chciałby spędzać czas jak najprzyjemniej, ale niestety przeciętny człowiek dużo częściej musi poświęcić czas na obowiązki niż na owe przyjemności. Dlatego z czasem, gdy obowiązki nas totalnie znudzą, może się zdarzyć, że zaczniemy odkładać ich wykonanie na rzecz książki, serialu, pogaduszek z koleżankami z pracy i kolejnej kawki. Każdy to robi mniejszym lub większym stopniu i chwila luzu od czasu do czasu nie przyniesie szkód, ale jeśli odkładanie stanie się nawykiem to będziemy w tarapatach.

 

Przyczyny odkładania

Według dr Neila Fiora, autora książki “Nawyk samodyscypliny” odkładanie rzeczy na później ma swoje źródło w stresie. Gdy żyjemy w stresie to odłożenie danej rzeczy na później daje chwilową ulgę. Stres z kolei wynika często z perfekcjonizmu i wygórowanych oczekiwań wobec samego siebie. Perfekcjoniści obawiają się porażki i wykonania zadania w sposób przeciętny. Często ten strach wynika z utożsamiania się ze swoją pracą. Gdy wkładamy w pracę całe serce oraz  maksimum umiejętności i zostanie ona skrytykowana, to odbieramy to osobiście. Zamiast pomyśleć “ta praca mi tym razem nie wyszła”, myślimy “jestem do niczego skoro dałem z siebie wszystko i to nie wyszło”. Prokrastynacja daje nam chwilową ulgę, jednakże w dłuższej perspektywie owocuje uciekaniem od zmierzenia się z rzeczywistym problemem.

Odkładanie wynika również z chęci przejęcia kontroli. Dr Neil Fiora podaje przykład pacjentów, którzy leżeli w szpitalu przykuci do łóżka i odkładali na później wzięcie leków, ponieważ była to jedyna czynność na jaką mieli wpływ. Innym ciekawą źródłem prokrastynacji jest strach przed sukcesem. Gdy ktoś osiąga sukces często inni mu zazdroszczą i są nieuprzejmi. Bywa że boimy się, że nie poradzimy sobie z taką bezpodstawną krytyką a odkładanie na pewno skutecznie utrudni (a  nawet uniemożliwi) osiągnięcie sukcesu.

 

Nobody is perfect

Perfekcjonizm jest cechą wspieraną przez społeczeństwo. Dzieci uczące się zawsze na piątki i oddające bezbłędne prace są wynagradzane podziwem, dobrymi stopniami i ogólnym zachwytem. Jednak gdy dorastamy i przybywa nam obowiązków, coraz trudniej sprostać wszystkim wymaganiom i perfekcjonizm przestaje być taką pozytywną cechą. Aby zwalczyć odkładanie należy zaakceptować fakt, że nie można być dobrym we wszystkim a porażki i błędy są normalnym elementem życia. Uczymy się właśnie na próbach i błędach. Perfekcjoniści wciąż gonią ideał, nieświadomi tego, że on nie istnieje. Stawiają sobie poprzeczkę tak wysoko, że osiągnięcie jej jest cudem lub wręcz niemożliwe. Należy pozwolić sobie na bycie ludzkim, a nie robotem. Wtedy stres się obniży i łatwiej będzie zmierzyć się zadaniami. Pamiętajmy, że praca zrobiona nieidealnie jest zawsze lepsza niż nie zrobiona wcale.

 

Jutro będę bohaterem!

Prokrastynacja charakteryzuje się znajdowaniem kolejnych logicznych powodów, dla których nie możemy teraz czegoś zrobić i musimy zrobić to później. Często też chcemy naiwnie wierzyć, że jutro będzie zupełnie inaczej niż dzisiaj – gdy nie mamy energii i chęci do działania. Jutro nastanie cud i będziemy pełni energii i zmotywowani. To tylko kolejna sztuczka umysłu, aby teraz było przyjemnie. Jednak życie toczy się tylko w “teraz” i jeśli coś miałoby się zmienić jutro, to działanie trzeba podjąć właśnie teraz!

 

Co z tym zrobić? Zjeść słonia po kawałku

Najczęściej odkładamy te zadania, które w naszych oczach są bardzo duże, wymagają bardzo dużego nakładu pracy. W praktyce jednak praca nie zajmuje tyle czasu, tylko rozmyślanie o niej sprawia, że rośnie w naszej wyobraźni. Najlepiej uporać się z tą największą rzeczą na początku dnia. Po pierwsze mamy wtedy na to cały dzień i nie obudzimy się wieczorem z ręką w nocniku. Po drugie wtedy jesteśmy najbardziej wypoczęci, a po pożywnym śniadaniu lepiej nam się myśli i mamy więcej sił i chęci do działania. Jak więc poradzić sobie z dużym zadaniem? Podzielić go na małe kawałki, które już nie będą malowały się jako trudne, lecz jako łatwe.

 

Rejestr odkładania

Pomocne w zwalczaniu prokrastynacji jest zrobienie tzw. rejestru odkładania.

  1. Zapiszemy w nim godzinę wraz z zadaniem do wykonania, przy którym określimy pilność i ważność.
  1. Obok zanotujemy myśli i uczucia towarzyszące wykonywaniu wypisanych czynności.
  2. Usprawiedliwienie przełożenia czynności.
  3. Czynność podjęta zamiast tej zaplanowanej.

Taki rejestr pomoże uświadomić sobie, co dzieje się w nas, że w efekcie nie robimy zaplanowanych rzeczy. Gdy sporządzimy rejestr takich zachowań, zróbmy go ponownie, ale dla czynności świadomie odłożonej. Mając już nieco danych spostrzeżemy, ile wysiłku włożyliśmy w uniknięcie wykonania zadania. Po takich badaniach może się okazać, że prokrastynacja wcale nie jest taka opłacalna.

 

Praca nad dialogiem wewnętrznym

Okazuje się, że słowo “muszę” może rodzić dodatkowy stres i potęgować uczucie braku kontroli nad sytuacją. Słowo “powinienem” z kolei może rodzić smutek, bo oznacza, że nie teraz nie jest tak, jak powinno być i pojawia się myśl “robię coś źle”. Gdy zamienimy “muszę” i “powinienem” na “wybieram” i “decyduję” sytuacja wygląda już zupełnie inaczej. Nawet jeśli nie mamy pracy marzeń to przecież sami się jej podjęliśmy, prawda? Każdego dna podtrzymujemy tą decyzję i możemy również podjąć decyzję o odejściu. Zamiast skupiać się na tym, co nas przerasta, skupmy się na tym, co możemy zrobić i co nas popycha do przodu. Zamiast myśleć: “Muszę do skończyć” pomyśl na przykład: “Co zrobię, aby zacząć kolejną część pracy?” Aby skończyć niewątpliwie trzeba też zacząć. Wciąż pamiętaj o wspominanych już małych krokach.

 

Wiemy już skąd bierze się odkładanie i jak można się z nią uporać. Teraz pozostaje przekonać się w praktyce, czy opisane w tym artykule sprawdzą się w Waszym życiu.

 

Alicja Brzezińska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here