Żyj lepiej, realizuj wyznaczone cele, a wszystko dzięki psychologii sukcesu!

0
416

Każdego dnia wypowiadamy tysiące słów, niektóre z nich służą nam do porozumiewania się z innymi ludźmi, inne są potokiem wylewanym tylko po to, by sobie ulżyć i pomarudzić. Niestety, niektóre myśli i słowa mogą sprawić, że będziemy skazani na życiowe porażki, które będą się za nami ciągnąć, jedna za drugą. Na ten temat napisano już wiele, a nawet poświęcono oddzielną gałąź nauki zwaną psychologią sukcesu lub pozytywnego myślenia.

Warto wiedzieć, że takie szkodliwe słowa zaczynają do nas docierać już od wczesnego dzieciństwa. Najpierw słyszymy je osób będących dla nas autorytetami. Mówią nam, że czegoś nie potrafimy zrobić, nie nadajemy się do innych rzeczy, a inne po prostu nie wychodzą, bo jest coś z nami nie tak. Tak od najmłodszych lat zaczyna się programowanie naszego umysłu na to, abyśmy myśleli, że nie jesteśmy w stanie odnieść żadnego sukcesu nawet wtedy, gdy będziemy ciężko na niego pracować. Jeśli takie słowa są przez nas słyszane niemal non-stop, to od dziecka czujemy się gorsi od innych (naszych autorytetów, które przecież są idealne, skoro mają prawo do osądzania innych i robią wszystko lepiej) lub czujemy, że potrzebujemy pomocy, by rozwiązać nawet najprostsze problemy. Mówiąc fachowo, tracimy poczucie sprawstwa we własnym życiu oraz obniża się nasza samoocena. Oczywiście, na szczęście, nie każdy przechodzi takie szkolenie w dzieciństwie, bo społeczeństwo jest coraz bardziej świadome tego, w jaki sposób powinno się wychowywać dzieci.

Lata później, po wysłuchaniu takich lub podobnych kwestii, myślimy sobie, że nie poradzimy sobie ze znalezieniem odpowiedniego partnera życiowego, lepszej pracy, poprzestajemy na zadowalającym, nie starając się o to, aby było lepiej. Programowanie umysłu zniechęcającymi do wszelkiej aktywności stwierdzeniami może nawet sprawić, że człowiek nabawia się depresji. Pojawia się wtedy zjawisko wyuczonej bezradności, czyli to, że przestajemy już nawet próbować polepszyć swoją sytuację, bo cokolwiek staraliśmy się do tej pory robić i tak nie przyniosło oczekiwanych rezultatów.

Czas polepszyć swoje życie!

Przede wszystkim trzymaj własny język i negatywne myśli na wodzy. Nie będzie to łatwe i zapewne na początku nie zawsze będzie Ci się to udawać, ale próbuj, staraj się, a na pewno Ci się uda! Zacznij od tego, by szukać plusy tego, co dotyczy ciebie i Twoich bliskich. Przeprogramuj swój umysł tak, byś zaczął odnosić sukcesy w życiu prywatnym i zawodowym! Wystarczy, że codziennie, w każdej sytuacji, która budzi w Tobie niechęć, sprawia, że jesteś smutny, znajdziesz jakiś pozytyw. Może to być trudne, ale warto spróbować! Uważasz, że dlaczego kobiety, które myślą o sobie, że są atrakcyjne (choć niekoniecznie takie są) mają wielu adoratorów? Są pozytywnie nastawione do siebie i świata!

Ludzie wokół Ciebie czują Twoje „wibracje”, komunikujesz swoje nastawienie poprzez postawę, mimikę, gesty, słowa i ton głosu… Te wibracje mogą być odbierane, jako negatywne lub pozytywne zależnie od tego, jakie sygnały wysyłasz w świat. W ten sposób oddziałujemy między sobą nawzajem i zazwyczaj w oparciu o te sygnały dobieramy sobie towarzystwo, z którym chcemy przebywać. Jeśli problem negatywnego myślenia dotyczy także Twoich znajomych, może warto ich zmienić na innych lub pomóc im zacząć myśleć bardziej pozytywnie o otaczającym nas świecie?

Trzeba wiedzieć, że każdą sytuację możemy percypować jako taką, która oprócz minusów, ma także swoje plusy. Dlaczego niektórzy ludzie są szczęśliwi pomimo tego, że nie mają zbyt wiele pieniędzy, nie osiągają jakichś przełomowych sukcesów? To tylko kwestia Twojego umysłu, jak postrzegasz swoją sytuację, a ten, jak powszechnie wiadomo można łatwo przeprogramować. Warto wybrać się w tym celu na warsztaty pozytywnego myślenia, które od czasu do czasu są prowadzone w Twoim mieście przez psychologów. Prawdopodobnie, nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak wiele zyskasz dzięki ćwiczeniom oferowanym na takich spotkaniach!

Zanim jednak wybierzesz się na jakiekolwiek warsztaty, możesz spróbować samodzielnie zmienić swoje nastawienie. Po pierwsze, przestań negatywnie oddziaływać na samego siebie i swoje otoczenie. Trzymaj swój język na wodzy i bądź świadomy tego, co mówisz. Niech to będzie pierwszy krok do polepszenia Twojej sytuacji życiowej, bo każdy przecież tego pragnie nawet wtedy, gdy nie dostrzega, że ma przecież kochającą rodzinę, dom, w którym czuje się bezpiecznie, przyjaciół, którzy gotowi są do pomocy niemal w każdej chwili. W dobie przesytu informacji, dobiegających do nas ze wszystkich stron, ciężko jest nam odcedzić to, co najważniejsze i przyznać, że może jednak mamy tak wiele, ale nie potrafimy tego dostrzec. Polak lubi sobie przecież pomarudzić, więc uprzykrzamy sobie regularnie życie, pogorszyć tym nastrój sobie i swoim bliskim.

Ten stosunkowo krótki artykuł nie poda ci gotowych rozwiązań na to, w jaki sposób zacząć myśleć pozytywnie, w jakimi metodami znacząco polepszyć jakość swojej egzystencji, bo każdy z nas jest inny i nie ma uniwersalnego szczęścia w pigułce, nie istnieje recepta na udane życie. Mogę Ci jednak podpowiedzieć, jak odcedzić to, co jest najważniejsze lub innymi słowami, jak w ogóle zabrać się do tego, aby ustalić, co jest najważniejsze w Twoim życiu.

Poświęć swój czas na to, by zastanowić się nad tym, czego faktycznie potrzebujesz, aby być szczęśliwym. Czy kolejne sukcesy, osiągane w życiu cele sprawiają, że czujesz się szczęśliwszy? Na jak długo? Czy czerpiesz przyjemność z tego, w jaki sposób je osiągasz, z metod, jakich do tego używasz? Pozwól sobie na chwilę relaksu tak, by nic Ci nie przeszkadzało, nie rozpraszało uwagi. Wyłącz w tym czasie Facebooka, nie oglądaj filmów, wyłącz nawet muzykę i wtedy pozbądź się negatywnych myśli, aktywnie poszukaj rozwiązań tego, co sprawia, że „jesteś zmuszony przez swoje otoczenie (świat, życie, dolę, ciężki los, swój krzyż;-) )” do marudzenia i widzenia świata jako złego. Spróbuj wprowadzić wymyślone rozwiązania w życie, możesz też skonsultować swoje wnioski z kimś, kto życzy Ci dobrze lub jest zupełnie neutralny względem Ciebie, może to być na przykład psychoterapeuta. Wierzę, że Ci się uda! Wystarczy tylko, że wniesiesz odrobinę własnego wysiłku w to, by żyło Ci się lepiej!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here