5 porad ekonomicznego życia studenta „na bogato”

0
558

5 PORAD EKONOMICZNEGO ŻYCIA STUDENTA
”NA BOGATO”

Wiele osób zastanawia się w jaki sposób, podczas okresu studiowania, za niewielkie pieniądze utrzymać się i mieć coś z życia. Mając do swojej dyspozycji niezbyt wygórowane kwoty pieniężne zależne od życzliwości rodziców, niewielkich wypłat za prace dorywcze czy stypendia naukowe.
W poniższym artykule przedstawię 5 rad, które pozwolą wam korzystać z życia nie wydając przy tym wygórowanych kwot na swoje utrzymanie. Celowo będę używał słownictwa ogólnie uznanego za potoczne. Nie obiecuję, że dzięki tym pomysłom następne wakacje spędzicie na własnym jachcie dojeżdżając do niego jednym z czterech bentleyów zaparkowanych pod waszą nową willą z wielkim basenem, dwoma pokojówkami i lokajem (chodź nad takim rozwiązaniem cały czas pracuję). Ten artykuł nie jest dla osób, które bez odpowiedniej dawki lansu nie są w stanie ułożyć sobie planu dnia.
Przykłady na których chciałbym opisać 5 rad będą oparte na sytuacjach z życia osób mieszkających w obcym mieście (w tym przypadku Warszawie). Pominę kwestie mieszkaniowe dotyczące czynszów, ilości osób w wynajmowanym mieszkaniu oraz rozliczeń kosztów pomiędzy poszczególne podmioty gospodarstwa domowego. Skupię się na tym jak w przyzwoity sposób można pożywić się na mieście, zapewnić sobie co nieco przyjemności i rozrywki takich jak kino, basen, kręgle, bilard, wypad do klubu i tym podobne.

1. Jedz pysznie, dużo, tanio i w miłej atmosferze zamiast modnie, mało, drogo i często niesmacznie.(Lepszy kebab w garści niż pieczony camembert na kolorowej potrawce na zdjęciu w gazecie).
Pierwsza rada dotyczy stołowania się na mieście. Oczywiście miłą sprawą może być odwiedzenie znanej i modnej restauracji w bohemiarskiej dzielnicy miasta jednak często wiąże się to z tym, iż nie możemy w pełni cieszyć się czasem tam spędzonym. Nasze myśli zaprząta perspektywa zbliżającego się wielkimi krokami momentu opłacenia niemałego rachunku. Przed wizytą w restauracji bądź barze zrób rozeznanie, popytaj znajomych, sprawdź opinię dowiedz się o wielkości porcji, atmosferze i cenach by w finalnym efekcie nie czuć się zawiedzionym bądź oszukanym.

2. Rozmyślnie planuj czas na rozrywki, odpuść sobie weekendowe straty pieniędzy.
(Lepsza konkretna domówka niż klubowa zamułka).
Imprezuj w tygodniu.
Jesteś przecież studentem czemu miałbyś czekać na wypad do klubu aż do weekendu? Dobrze wiadomo, że ceny zarówno w kameralnych pubach jak i w wielkich dyskotekach, chociażby za samo wejście, z przyjściem piątkowego wieczoru szybują w górę tak samo wysoko jak nasza wyobraźnia na ostatnich zajęciach tygodnia. Większość z nas ma tak ułożony plan zajęć, że od czasu do czasu może pozwolić sobie na wieczorne wyjście do klubu nawet w trakcie tygodnia. Wykorzystaj to, a sobotni wieczór poświęć na zorganizowanie imprezy w mieszkaniu.

3. Wykorzystuj przytrafiające się okazje, bądź wyczulony na oferty rabatowe i promocyjne.
(W kinie lepiej zawitać dwa razy najedzony batonami niż raz na głodniaka).
Lubisz kino i wypady na wieczorne seanse?
Korzystaj z wszelkiego rodzaju ofert rabatowych oraz promocyjnych. W większości sieci kinowych, wyznaczone są poszczególne dni, w których ceny za bilet są nieco niższe. Nie jest to żadnym nierealnym wymysłem czy naciąganiem, tysiące osób korzystają z tego typu promocji. W niektórych sieciach kinowych wprowadzone są również specjalne oferty polegające na wysyłaniu smsów przez użytkowników danej sieci, rejestrowaniu się na podanych stronach, które przydzielają nam unikatowy numer czy zbieraniu chociażby opakowań jednego ze znanych producentów batonów, po okazaniu których możliwe jest zakupienie przykładowo dwóch biletów w cenie jednego.

4. Kieruj się rozsądkiem, warto sprawdzić różne opcje i wybrać tą która najbardziej odpowiada Ci pod względem cenowym jak i jakościowym.
(czasami piętnasto minutowa droga transportem miejskim z centrum na obrzeża miasta zmienia perspektywy, szczególnie cenowe).
Zdrowy tryb życia. Proponujesz basen czy siłownie?
W temacie miejsc odpowiednich do uprawiania wszelkiego rodzaju sportów teorii jest wiele.
Oczywiście, że najtańszym jest bieganie po okolicy oraz robienie pompek, przysiadów i brzuszków w domu. Jednak nie każdy z nas potrafi do tego odpowiednio się zmobilizować. Opłacony karnet na siłownię dla większości jest dość sporym czynnikiem powodującym automatyczną chęć do ćwiczeń. Warto tutaj dowiedzieć się czy Twoja uczelnia nie posiada odpowiedniego zaplecza sportowego i czy możliwe jest wykupienie sobie karnetu właśnie w tym miejscu. Uczęszczanie na studencką siłownię bądź do określonej sekcji daje wiele możliwości, takich jak poznanie ciekawych osób, dowiedzenie się ciekawostek o życiu uczelni wykładowcach oraz ćwiczeniowcach no i oczywiście zaoszczędzenie sporej kwoty pieniędzy. Jeżeli nie jesteś typem człowieka, któremu sprawia radość męczenie się na siłowni, dobrym rozwiązaniem może okazać się relaks na basenie. Koniecznie sprawdź ceny i to co obejmuje podstawowa stawka. W przypadku większych miast różnice cenowe są ogromne. Zaczynając od dziesięciozłotowego biletu studenckiego, w którego cenę wliczone jest korzystanie z 3 różnych basenów, jacuzzi, saun i zjeżdżalni (w kompleksie oddalonym kilkanaście minut drogi transportem miejskim od centrum) po kilkudziesięcio złotowe bilety wstępu, do których za korzystanie z dodatkowych usług, takich jak na przykład sauny, należy dodatkowo doliczyć i to nie małe sumy.

5. Poszukaj rozrywek w Twojej okolicy, cenami, przytulnością, ludzkim podejściem i miejscowym urokiem przebiją każde nawet najbardziej znane centrum rozrywki w regionie.
(Poznaj unikalny klimat okolicy, oszczędzaj bawiąc się jak bogacz).
Odpoczynek w pubowym klimacie.
Alternatywą dla codziennych stresów związanych z życiem studenta, napiętymi grafikami oraz nudnym przesiadywaniem nad książkami stają się coraz częściej rozrywki nazywane w środowisku studenckim ”pubowymi”.
Wiele osób powie z pewnością, iż bilard a tym bardziej kręgle nie są rzeczami tanimi. Faktycznie tak jest, jednak kolejny raz okazuje się, że my studenci nie mamy tak źle. Wiele pubów oferuje znaczące zniżki dla osób posiadających legitymacje, ponadto na niektórych uczelniach możliwe jest uzyskanie kart rabatowych do miejsc chętnych na przyjęcie po obniżonych cenach rzeszy rządnych rozrywki klientów. Zastanówmy się jednak czemu by nie pójść do pobliskiego osiedlowego pubu w którym ceny są wielokrotnie mniejsze od tych oferowanych przez znane sieci centrów rozrywki? Minęły już przecież te czasy gdy w zadymionych kawiarenkach przesiadywała cała elita z gangsterskiego półświatka. Polecam z całego serca odwiedzenie takich zakątków w pobliskiej okolicy, ponieważ cenami, bliskością miejsca naszego zamieszkania, możliwością poznania naprawdę ciekawych osób oraz unikalnym klimatem z pewnością zdobędą serca wielu osób.
Pozwolę sobie zakończyć nieco żartobliwie i mam nadzieję, że za razem optymistycznie, mój artykuł pod tytułem: 5 porad ekonomicznego życia studenta ”na bogato”.
Pamiętaj aby korzystać z życia. Wszystko co robisz rób z głową ale także z pozytywnym nastawieniem, uśmiechem na twarzy i ciepłem w sercu.
Pieniądze kiedyś się odrobią a wtedy spotkasz się ze znajomymi na organizowanej przez Ciebie imprezie rodem z filmu o Wielkim Gadsbym, powodzenia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here