Gdy postęp niszczy zdrowie

0
1095

Nowe tysiąclecie to wiek wygody, kariery i rozwoju człowieka jako jednostki. Niespieszno nam do zakładania rodziny i zamieszkania w domu z ogródkiem. Wolimy kształcić się, zdobywać pieniądze, zawierać przelotne, ale przynoszące korzyści znajomości. Robimy wszystko, by w jak najmłodszym wieku stanąć do wyścigu szczurów, który niewątpliwie staje się domeną XXI w.

Robienie kariery ma swoje plusy: stajemy się pewni siebie, bardziej atrakcyjni zawodowo i prywatnie, możemy pochwalić się własnym mieszkaniem lub domkiem w górach, spełniamy swoje marzenia o podróżach. Zaradność finansowa ma jednak i ciemną stronę. Choroby cywilizacyjne, a więc wynikające z rozwoju cywilizacji, ściśle wiążą się z pędem do poprawy materialnego bytu. W jaki sposób? To reakcja łańcuchowa. Chcemy mieć więcej, a więc i pracujemy więcej. Nadgodziny, przynoszenie pracy do domu, rezygnowanie z urlopu z własnej woli, nieumiejętność odpoczywania w czasie wolnym, czy nieracjonalne odżywianie związane z odwiecznym brakiem czasu, to często przysłowiowe gwoździe do trumny, w której zamykamy swoje zdrowie.

Ponadto, jednym z efektów ubocznych wyścigu szczurów jest stres. A ten naprawdę bywa zabójczy – organizm permanentnie poddawany jego działaniu, prędzej czy później zastrajkuje. Chroniczne bóle głowy, zaburzenia psychiczne, słaba odporność, czy wreszcie – zawał i wylew, to tylko niektóre ze skutków stresu. Do tej listy należy również zaliczyć nowotwory. Długotrwały, płynący falowo stres, ma negatywny wpływ na funkcjonowanie układu immunologicznego oraz na mechanizmy obronne organizmu w walce z komórkami rakowymi. To chyba wystarczające powody, by zastanowić się, czy nie wpadliśmy w pułapkę pieniędzy i wygody kosztem zdrowia.

CHOROBOWE KORELACJE

Choroby naszego wieku to głównie: cukrzyca typu II (insulinoniezależną), otyłość, nadciśnienie i choroby serca. Tak naprawdę jednak, trudno nazwać je jednostkami chorobowymi, funkcjonują raczej jako zespół, w którym pierwsze skrzypce gra otyłość, czyli nadwaga, dla której wartość BMI wynosi ponad 30.
Otyłość to nie tylko kwestia nieestetycznego wyglądu, to także podwyższone ryzyko i zagrożenie:

– nadciśnieniem
– cukrzycą typu II
– chorobami serca (w tym wieńcówką i zawałem)
– wylewem
– miażdżycą
– kamicą żółciową
– nowotworami (np. rakiem jelita grubego, przełyku)

Jak widzimy, wszystkie schorzenia i choroby cywilizacyjne (nadciśnienie, miażdżyca, otyłość, choroby serca) są ze sobą ściśle powiązane i jedne wynikają z drugich. Nadciśnienie przyczynia się do nawracających problemów z sercem, znacznie zwiększa ryzyko zawału czy choroby wieńcowej. Natomiast wysoki poziom cholesterolu (częsty przy znacznej nadwadze) prowadzi do zmian zwyrodnieniowych żył, czyli miażdżycy. Ta z kolei wpływa na powstawanie żylaków, które mogą powodować niebezpieczne dla życia zatory żylne i niedokrwienie.
Jeśli oprócz nadwagi prowadzimy również siedzący tryb życia, stosujemy złą dietę i podlegamy stresowi, mamy spore szanse, by dopadła nas cukrzyca typu II. Lekarze alarmują, że na tę podstępną chorobę cierpi coraz więcej osób, często nawet o tym nie wiedząc! Dlatego tak ważne są regularne badania i kontrola poziomu cukru, szczególnie jeśli z ww. powodów jesteśmy w grupie ryzyka.
Są oczywiście choroby i schorzenia, niezwiązane z otyłością, a które w ostatnich latach przybierają epidemiologiczny wymiar. Najlepszymi przykładami są różnego rodzaju alergie i… depresja.
Zanieczyszczenie środowiska, rozwój przemysłu, nowoczesne, sterylnie czyste mieszkania, jednym słowem – rozwój człowieka, przyczyniły się do zatrważającej liczby zachorowalności (30-40% populacji) na rozmaite alergie. Wszędobylska chemia i bezlitosna walka z bakteriami rozregulowują nasz system immunologiczny, który walczy z niegroźnymi substancjami (np. białko, orzechy, leki, sierść zwierzęca) wywołując reakcje uczuleniowe. „Wychuchane” w sterylnych warunkach dziecko to bardzo często cierpiący na alergię dorosły.
Z depresją natomiast jest często tak, że im więcej dóbr materialnych posiadamy, im bardziej spektakularną karierę robimy, tym bardziej „chorujemy” z powodu samotności, nieudanych związków czy alienacji społecznej. Pokaźna suma na koncie czy sportowy samochód nie wynagrodzą nam braku ciepła czy więzi rodzinnych. Dodatkowo karierowicze to często obsesyjni perfekcjoniści, którzy są stale niezadowoleni z siebie i boleśnie przeżywają nawet najmniejszą porażkę. Światowa Organizacja Zdrowia bije na alarm. Według szacunków, w roku 2020, co drugi zgon w każdej grupie wiekowej, będzie powodowała właśnie depresja. Z tego powodu, trudno nie uznać tej choroby za prawdziwego żniwiarza XXI wieku.

ZDROWY AWANS

Leczenie chorób cywilizacyjnych to przede wszystkim profilaktyka oraz zmiana negatywnych przyzwyczajeń. Palenie papierosów, nadmierne spożycie alkoholu, siedzący tryb życia, nieprawidłowa dieta – to nawyki, które powinniśmy zredukować, a nawet wyeliminować! Na nic zdadzą się drogie leki i kosztowne, zagraniczne terapie. Jeśli sami sobie nie pomożemy, żadne pieniądze nie staną się remedium na trawiącą nas chorobę. Zatem, zabierzmy się od razu do działania:

• Rzucamy palenie
• Ograniczamy alkohol i kofeinę
• Dbamy o aktywność fizyczną – sport, codzienny spacer, ćwiczenia
• Przechodzimy na zdrową, racjonalną dietę
• Ograniczamy cukry i tłuszcze, rezygnujemy z fast foodów
• Badamy się regularnie i nie lekceważymy objawów chorobowych, nie przyjmujmy też leków na „chybił-trafił”
• Staramy się obniżyć poziom stresu, np. poprzez odprężające hobby czy przebywanie w przyjacielskim gronie
• Wysypiamy się i efektywnie odpoczywamy
• Raz na jakiś czas ładujemy akumulatory za miastem, na łonie natury
• Nie wstydzimy się zwrócić z problemem do psychologa/psychiatry
• Dbamy o więzi rodzinne
• Cieszymy się życiem

To tylko proste zalecenia, na których realizację stać każdego z nas. Jeśli np. rzucimy palenie, zaoszczędzone (niemałe!) pieniądze, możemy przeznaczyć na kijki do nordic walking, karnet na siłownię lub basen. Zamiast słodyczy, kupmy zdrowe przekąski, np. orzechy lub owoce. Wszelkie spory rozwiązujmy za pomocą konstruktywnej i rzeczowej dyskusji, a nie kłótni i krzyku. I przede wszystkim – miejmy szacunek dla swojego organizmu, by miał siłę zmierzyć się z postępem cywilizacyjnym.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here