Jak odnaleźć równowagę?

1
1086
równowaga, harmonia, spokój, ciało, emocje, finanse, duchowość, spełnienie

 

Grudzień to szczególny miesiąc. Przygotowujemy się do świąt, rodziny przemierzają wiele kilometrów, żeby te kilka dni w roku spędzić przy jednym stole. To czas pielęgnowania relacji i zwrócenia uwagi na osoby, które w codziennym życiu są wciąż obok nas. Powoli zbliża się koniec roku. Wszystko to razem wzięte sprzyja refleksji nad życiem. Firmy sporządzają bilanse finansowe, a my robimy bilans życia. Kolejny Nowy Rok, kolejny checkpoint. Jeśli wyniki naszego podsumowania raczej nas frustrują i smucą to znaczy, że brakuje w naszym życiu równowagi.

 

Często jest tak, że naszą codzienność tworzą nawyki stworzone świadomie lub nieświadomie, a rytm dni wyznaczają obowiązki, różne zadania i to jakie pełnimy role. Jeśli nie przyjrzymy się uważnie i świadomie temu, co wypełnia nasze dni istnieje duże prawdopodobieństwo, że będziemy mieli wrażenie, że jakaś siła zewnętrzna kieruje naszym życiem, a my sami mamy niewielki wpływ na nasze losy. Koncerny farmaceutyczne oferują rozwiązanie wielu problemów za pomocą tabletki. Popij garść tabletek wodą i po krzyku! Dlaczego chcemy wierzyć, że w magiczną moc kolorowych pastylek? Właśnie z powodu tego, że dają one poczucie wpływu na sytuację i wiarę w łatwe rozwiązanie. Tymczasem po przyjrzeniu się kilku aspektom naszego życia może się okazać, że głowa boli nas nie z nadmiaru stresu ale dlatego, że zbyt rzadko wpuszczamy świeże powietrze od mieszkania i za mało pijemy wody. Jeśli nie znamy przyczyny problemu, a on trwa długo nierozwiązany, zaczynamy się martwić, a to sprawia, że problem rośnie w oczach. Czasem wystarczy jedno z pozoru prozaiczne odkrycie, by odczarować zły urok.

 

Jest kilka aspektów naszego życia, które są połączone ze sobą i wzajemnie na siebie wpływają. Należą do nich: zdrowie fizyczne (ciało), zdrowie psychiczne (emocje), sfera duchowa i finanse. Trzeba zadbać o wszystkie na płaszczyzny w równym stopniu, bo jeśli choćby jedna z nich będzie szwankować, to będziemy nieszczęśliwi. Mówiąc o szczęściu mam na myśli stan równowagi, spokoju i spełnienia.

 

Posiłkując się piramidą potrzeb Maslowa w pierwszej kolejności należy zająć się ciałem, gdyż “w zdrowym ciele zdrowy duch.” Ciało to pojazd dla duszy, więc powinniśmy je szanować i dobrze odżywiać. Warto przyjrzeć się czy to co znajduje się w naszej codziennej diecie w rzeczywistości dostarcza witamin i odżywia ciało, czy tylko chwilowo zaspokaja głód. Dieta ma naprawdę duży wpływ na samopoczucie. Dowodem na to jest między innymi film “Super Size Me”, który odbił się głośnym echem w 2004 roku na całym świecie. Pokazano w nim jak destruktywnie wpłynęła dieta na mężczyznę, który poddał się eksperymentowi żywienia się posiłkami jedynie z Mc Donalda. Nawet lekarze byli zdumieni, że tak drastycznie pogorszył się stan zdrowia mężczyzny. Z drugiej strony zbyt restrykcyjna dieta również nie będzie dobra, a ciągłe odmawianie sobie odrobiny przyjemności w postaci pączka czy kawałka czekolady może być niepotrzebnym wyrzeczeniem, jeśli jesteśmy szczupli i zdrowi. Przede wszystkim należy odkryć, jakie produkty nam służą, a jakie nie. Każdy organizm jest inny. Jeśli wszyscy na śniadanie zjedliby danie z tego samego przepisu to nie czuliby się tak samo. To jak się żywymi ma też wpływ na to, czy jest nam zimno, bowiem jedne pokarmy oziębiają organizm a inne oziębiają. Jeśli ciągle jest nam zimno, to możemy ratować się rozgrzewającymi daniami i przyprawami, a także sportem. Ruch pomaga radzić sobie z codziennymi stresami dzięki temu, że dostarcza więcej hormonów szczęścia. Regularne ćwiczenia podnoszą samoocenę, ponieważ wygrywamy walkę z “nie chce mi się”, jak również lepiej wyglądamy.

 

To jak się czujemy sami ze sobą ma istotny wpływ na to, co się dzieje w naszych emocjach. Są one częścią każdego dnia, bywa jednak że nie dajemy im uwagi, tłumimy je i wtedy czujemy się źle, pomimo że dbamy o ciało. To jakie emocje wypełniają nasze życie zależy od naszego sposobu reagowania na różne sytuacje, a to z kolei wynika z naszych wartości i przekonań. Często nasze babcie martwią się o wszystko i wszystkich, bo tak zostały wychowane – w przekonaniu, że martwienie się jest wyrazem troski. Jeśli to samo przekonanie mieli nasi rodzice to może się okazać, że i my martwimy się często, chociaż w wielu przypadkach nie ma to najmniejszego sensu. Natomiast to zamartwianie się sprawia, że często jesteśmy zestresowani, niespokojni czy smutni. W taki sposób kształtują się przekonania, które mają negatywne skutki dla naszej sfery emocjonalnej i odbierają energię. Jeśli nie jesteśmy świadomi takich mechanizmów to emocje obniżają jakość naszego życia. A one z kolei są ściśle połączone z kolejnym ważnym aspektem naszej egzystencji – z pieniędzmi.

 

Gdy emocje rosną, inteligencja spada, co ma wpływ na decyzje finansowe i stan konta w banku. Sprzedaż jest oparta na emocjach. Kupujemy z powodu tego, że coś nam dostarczy pozytywnych wrażeń lub rozwiąże jakiś problem czyli odbierze stres. Polacy niestety często uważają, że “pieniądze szczęścia nie dają”, co nie do końca jest prawdą. Owszem, same pieniądze mogą dać szczęście na krótką metę, ale są potrzebne gdy mamy rodzinę i chcemy zapewnić jej jak najlepsze warunki nie tylko do egzystowania, ale do życia pełną piersią. Tu również dużą rolę grają przekonania. Jeśli uważamy, że pieniądze są złe, to nie będziemy ich mieli. A przecież dzięki nim można zasilać konta fundacji pomagającym ludziom w potrzebie czy tworzyć projekty służące dobru ludzkości. Natomiast brak pieniędzy tworzy stres i przygnębienie, które nas obciążają, przez co trudniej radzimy sobie z wyzwaniami. Dlatego tak ważne jest, aby zająć się również rozwijaniem inteligencji finansowej.

 

Życie składa się z rzeczy materialnych i z tych metafizycznych. Niektórzy stawiają tylko na te pierwsze, ale wielu wierzy, że bez duchowości życie nie ma sensu. Duchowość to pielęgnowanie miłości, nadziei i wiary. Może ona mieć formę religii, ale nie musi. To wiara w istnienie siły wyższej, która wspomaga nas w naszych ziemskich poczynaniach. To szeroko rozumiane poszukiwanie siebie, a bez odkrycia tego kim jesteśmy może się okazać, że przejdziemy przez życie robiąc to, czego nie lubimy otoczeni ludźmi, którzy mają inne wartości i nas nie rozumieją – krótko mówiąc – niespełnieni.

 

Cztery opisane wyżej aspekty są jak system naczyń połączonych. Dążąc do osiągnięcia równowagi w życiu należy podzielić swój czas i uwagę pomiędzy je wszystkie.

 

Alicja Brzezińska

1 KOMENTARZ

  1. Uwazam, ze czlowiek jest w stanie osiagnac rownowage zyciowa, gdy ma wystarczajaco duzo czasu, aby realizowac kariere jak i zainteresowania, ktore uwielbia. Jednak, jesli jeden z obszarow pochlania zbyt duzo energii, mozesz zaczac odczuwac stres, spadnie Ci produktywnosc, a osobiste relacje z innymi moga stac sie napiete.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here