Jak zacząć życie bez papierosów?

0
574

 

Mark Twain mawiał: “Rzucanie palenia to nic trudnego. Robiłem to już tysiące razy.” Pomimo że wielu palaczy twierdzi, że pali, bo lubi, to prawdę mówiąc każdy w głębi ducha chciałby skończyć z nałogiem, który steruje ich życiem. Bo kto lubi zimą wychodzić na mróz i tracić przerwę w pracy z powodu głodu nikotynowego? Albo kto naprawdę chce wydawać pieniądze n papierosy zamiast kupić sobie coś fajnego? Nikt. Palacze wymyślają różne usprawiedliwienia dla swojego nałogu, ponieważ wyrwanie się z niego wydaje im się niemal niemożliwe. Jest też wiele osób, którzy dali radę rzucić palenie, czyli okazuje się, że jest to możliwe. Skoro tak, to jak się do tego zabrać, żeby odnieść zwycięstwo?

 

Stresujące palenie

Duża część palaczy utrzymuje, że palenie pomaga im się odstresować. To iluzja, którą stwarza nałóg. Odczuwają oni napięcie i rozdrażnienie w wyniku braku kolejnej dawki nikotyny. Gdy zostaje dostarczona organizm przestaje się o nią upominać, a ponadto w mózgu następuje wyrzut dopaminy, tzw. hormonu szczęścia. Wszystko to daje uczucie ulgi podczas palenia, ale samą przyczyną stresu jest właśnie palenie. Trzeba mieć tego świadomość decydując się na zerwanie z nałogiem. Taki spadek poziomu nikotyny w organizmie następuje kilkanaście razy na dobę! Dodając do tego stres, którego doświadczamy w ciągu dnia, oznacza to, że palacz jest ciągle zestresowany. Nie zauważa już tego, bo paląc od lat przyzwyczaił się do takiego stanu rzeczy. Gdy wyobrazimy sobie życie bez stresu, bez przerw na papierosa, życie bez konieczności rzucania wszystkiego i sięgnięcia po papierosa – to może się stać motywacją do poradzenia sobie z rzuceniem nałogu.

 

Znajdź przyczynę

Nałóg nikotynowy to nie przeziębienie, aby można było go leczyć tylko objawowo. To uzależnienie o podłożu nie tylko fizycznym ale i psychiczno-socjologicznym. Często wyjście na papierosa pomaga się zintegrować z nowo poznanymi osobami w pracy czy w szkole. Pozwala przełamać pierwsze lody, gdy stresuje nas interakcja z obcą osobą. Często palenie służy do “zagłuszenia” przykrych emocji. Palacze mówią, że nie chcą rzucić palenia, ponieważ kojarzy im się to z koniecznością poradzenia sobie z emocjami, które wywołują chęć zapalenia. Często paleniu towarzyszą inne przyjemne rytuały, jak np. picie kawy. Wtedy zaprzestanie palenia zaburzyło by cały rytuał, który dotąd był kojeniem i sposobem na odreagowaniem stresu. Chcąc rzucić palenie niezbędne jest rozpoznanie takich rytuałów i mechanizmów oraz stworzenie nowego sposobu postępowania – takiego, który będzie dobry dla naszego zdrowia.

 

Zrób bilans zysków i strat

Gdyby palacz mógł dowiedzieć się, jakie dokładnie spotkają go skutki palenia, to być może rzuciłby je od razu. Niestety nie możemy przewidzieć przyszłości, ale możemy przyjrzeć się faktom. Zastanówmy się, co zyskujemy, a co tracimy paląc i zróbmy zestawienie. Zyskujemy chwilę wytchnienia, ulgi, akceptację innych palaczy, pretekst do rozpoczęcia rozmowy. Być może palenie kojarzy się nam z osobą pewną siebie a nawet seksowną i palimy chcąc by inni nas tak postrzegali?

Strat na pewno jest o wiele więcej. Jak już opisywaliśmy wcześniej, palenie dokłada nam dodatkowego stresu. Głód nikotynowy wygania nas na dwór podczas przerwy w pracy, podczas gdy moglibyśmy wtedy spokojnie zjeść drugie śniadanie albo podtrzymać relacje z kolegami. Bo czy naprawdę potrzebujemy “dymka”, żeby z kimś pogadać? Gdyby zliczyć czas stracony na zatruwaniu siebie nikotyną mogła mogłoby się okazać, że nałóg odbiera nam ponad godzinę w ciągu doby.

Palacze mają też mniej wyostrzony zmysł smaku, szybciej łapią zadyszkę, męczy ich poranny kaszel, ich skóra jest w gorszej kondycji… a całowanie się z palaczem też

nie jest tak przyjemne jak mogłoby być. To nic specjalnie nowego, ale mniej znaną informację jest ta, że palenie jest jedną z przyczyn impotencji. Może ten argument przekona panów.

Tak jak można podliczyć, ile czasu kradnie nam nałóg, tak samo warto policzyć, ile tracimy pieniędzy. Jeśli paczka dziennie kosztuje kilkanaście złotych, a palimy jedną dziennie to na uzupełnianie zapasów papierosów wydajemy miesięcznie około 400-500 zł. Pomnóżmy to razy 12 miesięcy to okaże się, że rzucając palenie zyskamy dodatkowe wakacje.

 

Przygotuj się na gorszy nastrój

Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, że nie będzie łatwo. Ciało będzie się domagało nikotyny, od której jest uzależnione. Pojawią się negatywne emocje, takie jak złość, smutek czy frustracja. Nie pozwólmy, aby te emocje zmusiły nas do powrotu do palenia. W trudnych chwilach bardzo pomocne będzie przeczytanie swojego zestawienia zysków i strat. To ważne, żeby zapisać je na kartce. Czytając je, przypomnimy sobie, dlaczego to robimy. Pamiętajmy, że objawy odstawienia nikotyny trwają 3 tygodnie. Wystarczy przetrwać ten czas, a potem będzie już tylko łatwiej. Rzucając palenie unikajmy miejsc, w których inni palą. Poszukajmy w swoim otoczeniu osób, które będą nas wspierać w drodze do lepszego i zdrowszego życia.

 

Znajdź nowe sposoby radzenia sobie ze stresem

Nałóg to innymi słowy destrukcyjny nawyk, a nawyku nie można się pozbyć. Można go jedynie zamienić na inny. Dlatego gdy przestajemy palić musimy w jego miejsce znaleźć inny, korzystny dla nas, nawyk. Musimy znaleźć nowe sposoby radzenia sobie z przykrymi emocjami i stresem. Może to być sport czy joga, medytacja, relaks. Trzeba stworzyć nowe rytuały bez udziału papierosa, np. kąpiel z bąbelkami przy świetle świec albo cotygodniowa kolacja z przyjaciółmi. Im więcej aktywności znajdzie się w naszym grafiku tym mniej okazji do myśleniu o sięgnięciu po papierosa.

Powodzenia!

 

Alicja Brzezińska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here