Koenzym Q10 – związek niezbędny do funkcjonowania organizmu

0
1967

Koenzym Q10, to bardzo dziś modne słowo, kojarzone przede wszystkim z kosmetykami. Jednak związek ten, to nie tylko swoiste antidotum na procesy starzenia się organizmu, ale również ważny składnik zdrowego stylu życia.

Zainteresowanie koenzymem Q10 narodziło się w 1940 roku, kiedy to zauważono, że w lipidach pozyskiwanych z komórek wątroby szczurów występuje nieznana żółta substancja. W niedługim czasie stwierdzono obecność tejże substancji w narządach innych gatunków zwierząt oraz w organizmie człowieka. W 1957 roku wyizolowano ten związek z mitochondriów komórek mięśnia sercowego wołu. Początkowo sądzono, że należy on do grupy steroidów, ale rok później okazało się, że tajemniczy związek wchodzi w skład homologicznej grupy koenzymów Q. Powszechność występowania tego koenzymu sprawiła, że nadano mu nazwę zwyczajową ubichinon (z łac. ubitarius – wszechobecny). Ze względu też na obecność dziesięciu jednostek izoprenylowych w łańcuchu bocznym, jest on często nazywany ubidekarenonem. W czystej postaci koenzym Q10 jest żółtopomarańczowym, krystalicznym, pozbawionym zapachu i smaku proszkiem. Z powodu obecności w cząsteczce długiego, hydrofobowego łańcucha bocznego, nie rozpuszcza się w wodzie, za to bardzo dobrze rozpuszcza się w tłuszczach oraz w rozpuszczalnikach organicznych.

Koenzym Q10 spełnia w organizmie rolę witaminy, niezbędnej do życia każdej komórki. Jednak w odróżnieniu od właściwych witamin, jest w nim częściowo syntetyzowany ze związków dostarczanych z pokarmem pochodzenia zwierzęcego. Główną rolą koenzymu jest czynny udział w procesach tworzenia energii w łańcuchu oddechowym. Proces ten polega na rozkładzie składników pokarmowych z jednoczesnym uwalnianiem energii. Energia ta jest gromadzona w organizmie. W zdrowym organizmie koenzym Q10 znajduje się we wszystkich komórkach w ilości odpowiedniej do spełnienia swojej biochemicznej roli. Natomiast w efekcie postępującego procesu starzenia się, nieracjonalnej diety, niehigienicznego trybu życia, dużego stresu i nadmiernej aktywności fizycznej, może dojść do jego niedoboru. Proces ten zaczyna się systematycznie powyżej dwudziestego piątego roku życia, ale staje się zauważalny około czterdziestego roku. Największy spadek następuje w wieku 70-80 lat, kiedy to organizm samoistnie ogranicza produkcję koenzymu o ponad pięćdziesiąt procent.

Niedostateczny poziom koenzymu jest w stanie zaburzyć gospodarkę energetyczną organizmu, przyczyniając się do pogorszenia stanu zdrowia – w pierwszej kolejności układu krążenia, układu krwionośnego, układu odpornościowego, układu nerwowego i przemiany materii. Obecność koenzymu Q10 zapobiega ponadto zmianom miażdżycowym, pomaga w leczeniu cukrzycy i otyłości. Jest on również stosowany jako lek uzupełniający w chorobach przyzębia oraz w chorobach nowotworowych i zakaźnych. Koenzym ten wykazuje także zdolność unieszkodliwiania wolnych rodników tlenowych, a więc jedną z głównych przyczyn starzenia się organizmu i powstawania nowotworów. Właściwości antyoksydacyjne posiada zredukowana forma koenzymu – ubichinon Q10H2. Ważną funkcją koenzymu jest też stabilizacja błon komórkowych. Jego umiejscowienie sprawia, że stanowi on skuteczną barierę ochronną, zapobiegającą wypływaniu z komórek różnych substancji, niezbędnych do ich prawidłowego funkcjonowania. Pozwala to na utrzymanie właściwej sprężystości skóry i zapobiega powstawaniu zmarszczek. W związku z tym koenzym jest częstym składnikiem kosmetyków, zwłaszcza kremów przeciwzmarszczkowych.

Niedobór koenzymu powinien być uzupełniany z pokarmem lub dostarczany w postaci preparatów farmaceutycznych. Naturalnym źródłem ubichinonu jest mięso wołowe i wieprzowe, drób, jaja, przetwory mleczne, ryby i przetwory z ryb, olej rzepakowy oraz warzywa i owoce. Wchłanianie koenzymu następuje z przewodu pokarmowego do krwiobiegu, a związek ten gromadzi się głównie w wątrobie, śledzionie, nadnerczach, sercu, płucach i nerkach. Wydalany jest natomiast z żółcią. Koenzym Q10 jest składnikiem leków dostępnych bez recepty, jednak na efekty terapeutyczne trzeba czekać wiele tygodni, a nawet miesięcy. Chociaż ubichinon jest praktycznie nietoksyczny dla organizmu, nie powinien być przyjmowany przez kobiety w ciąży i podczas karmienia piersią.

Źródło: Michałkiewicz S., Małyszko J., Koenzym Q10. „Chemia w Szkole” 2006 nr 2, s. 4-8.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here