Zarabianie przez pisanie? Czy pisarz może stać się biznesmenem?

1
788

Czy pisarz może stać się biznesmenem? Panuje pogląd, że artysta to biedak nie mający z czego się utrzymać, którego potomkowie mogą dopiero liczyć na zysk z praw autorskich. Patrząc na listę najlepiej zarabiających pisarzy opublikowaną przez amerykański dwutygodnik „Forbes” można jednak złapać się za głowę z powodu sum które tam się pojawiają. E. L. James, autorka bestsellerowego „Pięćdziesiąt twarzy Greya” w minionym roku zarobiła 95 mln dolarów. Autor thrillerów i kryminałów James Patterson niewiele mniej bo 91 mln dolarów. W USA i Wielkiej Brytanii to jednak normalne, że poczytni pisarze szybko stają się zamożnym ludźmi. Tylko talent wystarcza by odmienić swój los. Za przykład podając choćby panią J. K. Rowling (autorka cyklu o Harrym Potterze) która w wywiadach nie ukrywała, że zanim stała się sławna klepała straszliwą biedę. Z bruku na parnas. W Polsce nie jest jednak tak cukierkowo. Pisanie w bardzo niewielu przypadkach wychodzi poza pasję czy hobby (Jerzy Pilch, Katarzyna Grochola czy Wojciech Cejrowski to obecnie najlepiej zarabiający polscy pisarze).

Za sprzedany egzemplarz książki pisarz dostaje od 10 do 15% jej wartości. Tylko najbardziej znani autorzy mogą coś więcej dla siebie utargować. Jeżeli uda się rozprowadzić nakład kilkunastu tysięcy książek (co jest uznawane za dobry wynik), pisarzowi daje to zarobek rzędu kilkunastu tysięcy złotych. Co dziwne, nie tylko na pisaniu i wymyślaniu atrakcyjnych historii powinien się jednak skupić. Dbając o własny interes, oprócz talentu, musi stać się zręcznym menadżerem, by nie zostać okantowanym. Kontrolowanie raportów sprzedażowych wydawnictwa, przypilnowanie należytej promocji, czy stosunków między dystrybutorem a wydawnictwem musi być na bieżąco obserwowane. Mówiąc krótko, w polskich warunkach trzeba sporo wziąć na siebie. Alternatywą jest self-publishing, czyli wydawanie własnym sumptem i o własnych siłach. Wiadomo, że wydawcy mają większe możliwości rozdystrybuowania publikacji, ale jeżeli mamy własną wizję i środki, to nic nie stoi na przeszkodzie by podjąć się tego wyzwania. Można też wkroczyć na ścieżkę e-booków wzorem amerykańskiej gwiazdy tego nurtu o pseudonimie Amanda. Mimo niższej ceny wydawnictw elektronicznych, pisarz ma zdecydowanie większy zysk w granicach od 35 do 70%.

Musimy sami sobie odpowiedzieć na pytanie, co jest dla nas lepsze i bardziej komfortowe. Amerykańska sieć sprzedaży Amazon już teraz odnotowuje większą sprzedaż książek elektronicznych niż papierowych.

Czy pisarz może stać się biznesmenem?
Podsumowując, nie tylko sprawne pióro jest niezbędne by stać się rozchwytywanym i bogatym pisarzem. Trzeba być zorientowanym w rynku wydawniczym, panujących trendach i oprócz znalezienia chwytliwego tematu warto rozejrzeć się za dobrym menadżerem z którym łatwiej będzie przebrnąć przez gąszcz przeciwności i czyhających biznesowych niebezpieczeństw. A potem to już pozostaną nam tylko prace nad kolejnymi wydania, wywiady w telewizjach śniadaniowych i sława, wszechogarniająca, obrzydliwa sława. Zatem, do piór młodzi adepci słowa pisanego!

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here