Zmiana drugiego człowieka

0
2470

Mówi się, że człowiek przez całe swoje życie się zmienia, raz na lepsze, raz na gorsze. Jego nawyki, sposób myślenia i cele również nie stoją w miejscu, są w ciągłym ruchu. Jednak czy istnieje możliwość zmiany zachowań i przyzwyczajeń drugiej osoby? O ile łatwo nam zmieniać, swoje upodobania, to w przypadku innego człowieka nie jest to takie łatwe. Można powiedzieć wręcz, że nie można nikogo zmusić do zmiany.

Czasami spotykamy się ze słowami: „ Inaczej wyobrażałam/ wyobrażałem sobie wspólne mieszkanie, podział obowiązków mi się nie podoba, jestem z niego niezadowolona/ niezadowolony” W tej sytuacji osoba wypowiadająca takie zdanie, jako sposób radzenia sobie z niezadowoleniem, czy też problemem może starać się za wszelką cenę zmienić nawyki partnera. Należałoby się w tej sytuacji zastanowić, czy te cechy przeszkadzają nam tak bardzo i czy naprawdę nie możemy ich zaakceptować. Jednak często ludzie zakładają z góry, że problem, który ich dotyka jest nie do pokonania i najlepszym rozwiązaniem jest rozwód. Możliwe, że nasz partner nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, że jego bałaganiarstwo tak bardzo nam przeszkadza, jest po prostu tego nieświadomy. Najlepszym rozwiązaniem tej sytuacji może być szczera rozmowa i wyjaśnienie sobie, swoich oczekiwań. Każda zmiana jednej osoby w związku, wymusza zmianę drugiej, jednak nie zawsze jest ona korzystna i akceptowana. Czasami dajemy warunek : „ Albo się zmienisz, albo będzie z nami koniec”, takie postępowania doprowadza często, do pogorszenia sytuacji. Nasz partner czuje się nieakceptowany, bo w końcu chcemy aby się zmienił, więc możliwe, że nie kochamy go takim jakim jest. Różne myśli pojawiają się wtedy w jego głowie, na pewno nie jest to dla niego miłe doświadczenie.

Ludzie boją się nieznanego, dlatego muszą wkładać wiele wysiłku w to aby, w ogóle podjąć decyzję o zmianie. Zależy to w dużej mierze od determinacji, odwagi i umiejętności radzenia sobie ze stresem. Boimy się utracić to co znamy, nasza lęk dotyka również potrzeby bezpieczeństwa. Strach czasami nas paraliżuje i utrudnia zadanie. Potrzeba bezpieczeństwa jest, jedną z podstawowych potrzeb, dzięki, której czujemy się dobrze. Nigdy nie wiemy co nas spotka, czy nowa sytuacja nie okaże się gorsza od starej. Podejmowanie decyzji o zmianie wiąże się również z naszą samooceną. Nie mamy pewności czy poradzimy sobie z sytuacją, czy mamy wystarczające środki do tego aby jej sprostać. Często z góry zakładamy, że nie nadajemy się do tego, mamy za mało silnej woli. Nasz partner, który pragnie zmiany naszego zachowania, może poczuć się przez to ignorowany. Natomiast dla niektórych ludzi, zmiana to pewne wyzwanie, które z chęcią podejmują. Zapewne łatwiej im sprostać wymaganiom partnera, niż osobą, które boją się postawić krok ku zmianie.

Wydawać by się mogło, że wszyscy chcą tego samego co my, myślą podobnie do nas i wyznają te same wartości. Jednak jest to błędne stwierdzenie. Co dla jednego człowieka jest koniecznością, dla innego może nią nie być. To samo tyczy się zmian; jeden partner może twierdzić, że to nie do pomyślenia aby tak bałaganić, na co drugi może twierdzić, że czuje się dobrze w takim pomieszczeniu gdzie panuje nieład i nie widzi potrzeby zmiany czegokolwiek w swoim zachowaniu. Nie rozumie, że komuś może to tak bardzo przeszkadzać, patrzy na całą sytuacje tylko ze swojego punktu widzenia, nie biorąc pod uwagę opinii innych. Bojąc się zmiany może odkładać ją na później, nie dokonując jej wcale. Mało kto lubi zmieniać swoje przyzwyczajenia i nawyki z którymi czuje się dobrze. Czy osoba, która zawsze je na śniadanie coś słodkiego, będzie w stanie, wybrać z własnej woli śledzie, które jej nie smakują? Na to pytanie możemy z całą pewnością odpowiedzieć, że nie będzie chciała zmienić swojego sposobu żywienia. Boimy się również utracenia swojej swobody osobistej. Jeśli chodzi o bałaganiarstwo, sprzątanie oznacza dla nas pewien obowiązek, stracenie czasu, który moglibyśmy poświęcić czemuś innemu, również nasz komfort zostaje zachwiany, gdy np. czas na sprzątanie zastępuje czas, w którym leżeliśmy wygodnie przed telewizorem. Co gorsza może to dotkać też kontaktów towarzyskich, tak dla nas ważnych. Jednak wydaje mi się, że sprzątanie nie zabiera aż tak dużo czasu, aby człowiek musiał rezygnować z wszystkich tych przywilejów. Podane wyżej przyczyny wynikały raczej ze strachu, przed zmianami. Niekiedy jednak dzieje się tak, że człowiek buntuje się i z całą stanowczością nie wyraża zgody na nowe zasady. Nie chce wkładać wysiłku w naukę nowych umiejętności, wynajduje masę powodów, dla których bałagan jest lepszy od porządku. Może okazać się, że jeśli jeden partner bardzo na zmianę nalega, drugi czuje się zagrożony i traci szacunek. Związane jest to także z częstymi kłótniami, dotyczącymi tejże zmiany.

Partner powinien zatem prosić o zmiany w bardzo powolnym tempie, aby jego małżonek mógł przygotować się w pewien sposób. Również wydaje mi się, że małe zmiany nie są tak bardzo odczuwalne i chętniej są akceptowane, niż potężne, które odbieramy jako niebezpieczeństwo. Możemy prosić go również, aby sam zaproponował jakieś rozwiązanie tej sytuacji. Będzie miał dzięki temu przeświadczenie, że panuje nad sytuacją i nic nie dzieje się wbrew jego woli. Dobrym pomysłem jest wzajemnie wsparcie w pracach domowych, powolne przyzwyczajanie, które wiąże się ze stabilnością zmian. Można przywołać argumenty, że wspólne porządki jeszcze bardziej łączą ludzi, ponieważ dają im pewien cel.

Zasady Paula Diesinga dotyczące kwestii zmiany, mówią nam o tym, że bardzo ważne jest także to, kto nam je proponuje. Jedni ludzie mają większe uprawnienia do proszenia nas do zmiany swoich nawyków, a na innych nie zwracamy nawet uwagi. Dlatego też, żonie będzie łatwiej zmusić męża do zmiany, niż np. koledze z pracy, z którym ma rzadki kontakt i nie zależmy mu, na jego opinii.

“Podsumowując zauważmy, iż psychospołeczny aspekt strategii zmiany zakłada dopuszczenie (a nawet uprawomocnienie) pewnego stopnia niedopasowania, dezorganizacji i konfliktu.” Te słowa mówią nam o tym, że nie zawsze wszystkie etapy zmiany muszą przebiegać według jakiejś z góry ustalonej reguły. Każdy człowiek może się różnić sposobem reagowania w stosunku do zmiany. Jednak czasami bywa tak, że chaotyczny przebieg zmiany, jest czymś pozytywnym i prowadzi do sukcesu. Dlatego w aspekcie strategii zmiany dopuszczamy taką możliwość, że nie całkowite dopasowanie może być potrzebne, aby dokonała się zmiana.

Trzeba za wszelką cenę starać się, aby nie doszło do rozwodu. Wielką rolę odgrywa motywacja partnera ( być może fakt, że dezorganizuje sposób funkcjonowanie rodziców swojej partnerki nie jest wystarczającą motywacją i trzeba podjąć inne kroki), jednak druga strona również musi iść na pewne ustępstwa, jak to w konfliktach bywa. Nie możemy nikogo zmienić na siłę, jednak powinniśmy dołożyć starań aby czuć się w związku dobrze. Niekiedy wynajdujemy sobie sami problemy, trzeba spojrzeć czy być może problem nie w naszym partnerze, ale w nas samych. Najlepsze co możemy zrobić, to nie próbować zmienić partnera lecz siebie, ponieważ nasze starania będą miały marny skutek jeśli nie poczuje on wewnętrznej motywacji, która popchnie go do zmiany. Łatwiej nam panować nad swoimi nawykami i przyzwyczajeniami, niż innych. Bardzo dużo zależy wiec od nas samych, czy uda nam się przezwyciężyć problem. Trzeba zatem powstrzymywać się od negatywnego myślenia, dotyczącego podejścia do kwestii zmiany. Optymizm jest w tym wszystkim bardzo ważny, ponieważ daje nam siłę do działania. Należy też przemyśleć swoje postępowanie, ponieważ akceptacja drugiego człowieka takim jakim on jest, jest kluczowa w związku jakim jest małżeństwo. Niekiedy to czy chcemy się zmienić zależy od naszej giętkości w jej obliczu, a także należy wziąć pod uwagę to jak wielka stymulacja musi być zapewniona, żeby popchnąć kogoś do działania. Ludzie różnią się między sobą, każdy z nich inaczej reaguje na stres, niektórzy mają wysoką potrzebę kontroli inni natomiast wolą aby ktoś inny kierował ich życiem. Wsparcie podczas zmian, jest ważne, czujemy wtedy, że możemy polegać na kimś i wiemy, że nie zostaliśmy sami i zdani na własny los. Przez niektóre zmiany nie mamy możliwości przejść samemu, dlatego pamiętajmy o tym aby wspierać drugą osobę. Podczas procesu zmiany człowiek często, może odczuwać pewną niechęć i rezygnacje, jak również brak motywacji. Dlatego mobilizowanie, a także wzmocnienia ze strony innych mogą działać na nas pobudzająco i dodawać nam pewności siebie, utwierdzać w przekonaniu, że to co robimy jest słuszne.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here