Zwierzę – brat mniejszy

0
581

Zwierzęta to nasi bracia mniejsi. Tutaj przymiotnik „mniejsi” nie oznacza rozmiaru, ale przede wszystkich odnosi się do bezbronności zwierząt. Mówią, że człowiek to jedyne zwierzę, które się wstydzi i jedyne, które ma za co i coś w tym jest. Zwierzęta nie są mściwe, nie planują, jak tu kogoś upokorzyć, nie zabijają dla kaprysu. Jeżeli polują, to robią to tylko dlatego, bo są głodne.

Człowiek w odróżnieniu od zwierzęcia ma wybór. Może nie jeść mięsa i zadowolić się darami roślin. Może również jeść mięso i nie ma w tym nic złego do czasu, kiedy z szacunkiem zostanie potraktowane zwierzę, którego mięso stanie się pokarmem. Gandhi mówił, że stopień cywilizacji danego narodu poznaje się po sposobie traktowania przez niego zwierząt i miał rację. Jaskiniowcy polowali na zwierzęta i na pewno nawet przez myśl im nie przeszło zatroszczyć się o uczucia tych drugich. Byli głodni. Zwierzę kojarzyło im się tylko i wyłącznie z pożywieniem, więc brali maczugę, czy co tam innego mieli pod ręką i szli na polowanie.

Dzisiaj jest inaczej. Na polowania chodzą wyłącznie pasjonaci, a zwierzę to nie tylko pokarm, ale często również nasz najlepszy przyjaciel. To w oczach naszego psa jesteśmy bohaterem i to nasz kot, mimo iż sam uważa się za boga, lubi wylegiwać się na naszym brzuchu i odwdzięczać się za naszą dobroć głośnym mruczeniem. Pies i kot to zwierzęta domowe i większości z ludzi nigdy do głowy nie przyszłoby, aby je zjeść. Niestety bicie i znęcanie się nad nimi często jest na porządku dziennym. Niejeden podły człowiek ma na sumieniu życie jakiegoś swojego „pupila” i to niezależnie od kraju w jakim żyje.

Ale co do pojedynczej jednostki ma naród? Bardzo dużo. To, jaki przekaz dają rodzice dzieciom, jeżeli mowa o traktowaniu zwierząt, naprawdę ma znaczenie. Do tego prawo, które reguluje nasze zachowania w stosunku do zwierząt, też ma znaczenie. Tak samo, jak ma znaczenie przysłowiowe „co ludzie powiedzą?”, ponieważ jeżeli wiem, że mój sąsiad doniesie na mnie na policję, to chwilę się zastanowię, zanim uderzę psa. Zresztą nawet nie o motywację zewnętrzną tutaj chodzi, tylko o moje osobiste nastawienie do zwierząt. Jeśli czuję, że są to żywe istoty, które tak samo jak ja i inni ludzie czują, to nigdy nie zrobię im krzywdy, a żeby to czuć, to od najmłodszych lat muszę mieć dobry przykład zachowania innych ludzi w stosunku do zwierząt. Prawdopodobnie o to właśnie chodziło Gandhiemu, kiedy pisał, że stopień cywilizacji danego narodu poznaje się po sposobie traktowania przez niego naszych braci mniejszych.

Naród, który jest biedny, ale wrażliwy na krzywdy nie tylko ludzi, ale i zwierząt, jest dużo bardziej cywilizowany niż ten, który zautomatyzował wszystkie gałęzie gospodarki, ale zwierzęta są w nim traktowane jak przedmioty.
Wyobraźmy sobie dwóch chłopców. Oboje mają po osiem lat. Oboje chodzą do 2 klasy. Oboje mają mamę, tatę, psa. Pierwszy mieszka w chatce z drewna i dzieli łóżko ze swoją siostrą. Drugi mieszka w szklanym wieżowcu, ma swój pokój i pełno kolorowych zabawek. Pierwszy swojemu psu codziennie oddaje swój jedyny plaster szynki, a drugi swojego psa kopie za każdym razem, kiedy mama nie chce mu dać kolejnego batonika. Odpowiedź, który z tych chłopców jest bardziej cywilizowany nasuwa się sama. Często podobnie jest z narodami. Nieważne, jak są bogate i na jak wiele mogą sobie pozwolić. Ważne, jak w danym narodzie traktuje się zwierzęta, bo po tym, jak mówił Gandhi, najłatwiej poznać stopień cywilizacji danego narodu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here